Bliźniaki – BLW

Odkąd dzidziorki zaczęły samodzielnie siedzieć, musieliśmy pokusić się o próby BLW. Jedzenie do miseczki lub na tackę, a dzidziorki same rączkami wkładają je do buzi. Muszę przyznać, że mają przy tym frajdy co nie miara i jest to jedna z niewielu chwil, gdy mam pewność ciszy i braku płaczu. Zdarzało się, że czasem któryś wziął zbyt duży kawałek (wypluwał, kaszlał, w sumie sam sobie z tym problemem poradził), ale teraz takich sytuacji jest o wiele, wiele mniej. Oczywiście podłoga, foteliki są za każdym razem do generalnego mycia (choć Krzyś coraz częściej nie pozwala, by choć jeden kawałek spadł mu na ziemię). Z drugiej strony czego nie robi się dla radości dzidziorków i w końcu jakby nie patrzeć – dla pierwszych prób samodzielności 🙂
A więc, chwalimy się:
W roli głównej Krzyś, Filipek i serek Bieluch. Oczywiście następuje próba kradzieży, bo przecież miseczka brata jest tak blisko….

Jak okiełznać raczkujące bliźniaki?

Moment, w którym bliźniaki zaczynają być mobilne – to chyba dla każdego rodzica przyszłość napawająca grozą. Jak wtedy ogarnę dzieciaki i dom? Jak będąc samemu można zapanować nad dwójką raczkujących/stających bliźniaków? Taaaaaak, znalazłam na to rozwiązanie. Czytaj dalej Jak okiełznać raczkujące bliźniaki?

Bliźniaki chorują!

No to masz Ci los… W piątek rano Krzyś obudził się z zatkanym nosem i kaszlem… myślę sobie: „No to fajnie! Poczekam na Filipka i odwiedzę lekarza 😀 „. Długo czekać nie musiałam, bo Filipek w sobotę od samego rana miał fontanny kataru z nosa. No to mamy komplet! I tu się gruuuubo zdziwiłam! Czytaj dalej Bliźniaki chorują!

Wózek – jeden obok drugiego czy jeden za drugim?

Jaki wózek kupić dla swoich maluszków? To pytanie zadaje sobie każda podwójna mama. Na co zwrócić szczególną uwagę i w końcu który z wózków lepiej się sprawdza?

Rozważając zakup wózka wzięłam pod uwagę w pierwszej kolejności moje warunki mieszkaniowe tzn. do mieszkania Czytaj dalej Wózek – jeden obok drugiego czy jeden za drugim?

Synchronizacja? Wnioski po 6 miesiącach

Jeszcze będąc w ciąży wszędzie napotykałam się na temat synchronizacji bliźniąt. Większa liczba twin mam (tak mi się wydaje) oponowała za synchronizacją dzidziorów. Pomyślałam sobie: chyba mają rację! Zrobię tak i ja!

Już parę godzin po urodzeniu się dzidziorków szpital sukcesywnie mi w tym pomagał. Karmienie maluchów odbywało się co 3 godziny – także i jeden i drugi jadł mniej więcej o tej samej godzinie. Jeśli chodzi o sen – wcześniaki śpią bardzo dużo, ogólnie małe dzieci śpią dużo, więc właściwie spali cały czas 🙂 Przebieranie pieluszek to wiadoma sprawa – tu synchronizacji nigdy nie będzie.

Szpital to szpital, a w domu zaczynamy funkcjonować po swojemu. Czytaj dalej Synchronizacja? Wnioski po 6 miesiącach